Strona głównaWiadomościKażdy Polak zapłaci do Skarbówki 108 zł? Niebawem zapadnie ostateczna decyzja

Każdy Polak zapłaci do Skarbówki 108 zł? Niebawem zapadnie ostateczna decyzja

Pieniądze
Fot. Shareinfo.pl

Główne założenia nowej ustawy medialnej zostały zaprezentowane w listopadzie 2025 roku przez minister kultury Martę Cienkowską. Przygotowany w resorcie projekt opiera się na trzech głównych obszarach: zapewnieniu niezależności władzom mediów publicznych, wprowadzeniu stabilnego systemu ich finansowania oraz ograniczeniu możliwości wydawania prasy przez jednostki samorządu terytorialnego.

REKLAMA

Z perspektywy obciążeń finansowych obywateli kluczową zmianę stanowi całkowita likwidacja abonamentu RTV. Zamiast dotychczasowych wpłat publiczne środki masowego przekazu mają być dotowane bezpośrednio z budżetu państwa stałą kwotą w wysokości 2,5 miliarda złotych rocznie, podlegającą corocznej waloryzacji o wskaźnik inflacji.

Projekt przewiduje również zniesienie Rady Mediów Narodowych oraz powołanie nowego, dziewięcioosobowego składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT), którego część członków wskazywałby prezydent. Opisany model budżetowy różni się od dyskutowanej w przestrzeni publicznej powszechnej opłaty audiowizualnej (zakładającej pobór około 9 złotych miesięcznie od każdej dorosłej osoby przy rozliczeniu PIT), jako że rządowa propozycja nie zakłada wprowadzania nowej daniny od osób fizycznych.

Harmonogram prac legislacyjnych i czynniki polityczne

Mimo wcześniejszych zapowiedzi, system poboru opłat abonamentowych w 2026 roku nie uległ zmianie, a obywatele są zobowiązani do regulowania należności według stawek KRRiT, wynoszących 9,50 złotych miesięcznie za odbiornik radiowy oraz 30,50 złotych za telewizyjny bądź za zestaw radiowo-telewizyjny. Opóźnienie reformy wynika z procedur legislacyjnych. Projekt został skierowany do konsultacji publicznych, w ramach których zgłoszono ponad 270 stanowisk, w tym krytyczne uwagi ze strony samej KRRiT. Rada Ministrów planuje zająć się gotowym dokumentem w drugim lub trzecim kwartale 2026 roku, skąd trafi on pod obrady Sejmu. Harmonogram ten generuje ryzyko, że parlament nie zdąży sfinalizować prac nad nowym prawem przed końcem bieżącej kadencji.

REKLAMA

Ostateczny los reformy medialnej zależy od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, do którego ustawa trafi po przejściu pełnej ścieżki parlamentarnej. Szef państwa nie przedstawił dotychczas oficjalnego stanowiska w tej sprawie, jednak jego wcześniejsze decyzje dotyczące wetowania innych ustaw, m.in. reformy Kodeksu postępowania karnego połączonej z likwidacją CBA, ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz styczniowej nowelizacji dotyczącej blokowania treści w internecie, wskazują na skłonność do blokowania projektów zawierających sporne zapisy.

W opinii części komentatorów likwidacja Rady Mediów Narodowych może stać się powodem zastosowania prawa weta, a obecna większość sejmowa nie dysponuje liczbą głosów pozwalającą na jego odrzucenie. W przypadku zablokowania modelu budżetowego alternatywnym rozwiązaniem dla rządu może stać się powrót do koncepcji powszechnej opłaty audiowizualnej pobieranej przez urzędy skarbowe.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA