Nawet 1,6 miliona Polaków mogło się zakazić koronawirusem

Z badania przeprowadzonego na początku maja przez krakowskich naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz z firmy Diagnostyka wynika, że w Polsce liczba nierozpoznanych zakażeń koronawirusem może sięgać 98 proc. W tamtym czasie w powiecie miasta Kraków zdiagnozowano 240 przypadków koronawirusa. Zdaniem naukowców liczba ta wynosiła jednak 15,5 tysiąca. Oznacza to, że rozpoznano jedynie 2 proc. wszystkich przypadków zakażeń.

Ministerstwo Zdrowia liczbę zakażonych osób podobnie szacuje podobnie jak krakowscy badacze. Resort przypuszcza, że odsetek nierozpoznanych przypadków w Polsce waha się pomiędzy 92 proc. a 98 proc.

Oznacza to, że oficjalna liczba 32,8 tysiąca zakażonych to zaledwie od 2 proc. do 8 proc. faktycznej liczby Polaków, którzy są chorzy lub już przechorowali koronawirusa. Jeśli przyjęlibyśmy, że liczba nierozpoznanych przypadków w Polsce to 92 proc., to liczba zakażonych wynosiłaby 404 tysiące osób, a więc 1,1 proc. populacji. Jeżeli jednak założylibyśmy, że nierozpoznanych jest aż 98 proc. zakażeń, to ich faktyczna liczba wynosi 1 milion 600 tysięcy.

Czytaj także:  Biznesmen z Indii zrobił sobie maskę ze złota. Ma go ochronić przed koronawirusem

– O milionie zakażonych mówiłem już parę tygodni temu. Zostałem za to zhejtowany przez niektórych profesorów konsultantów, a teraz widzę, że jednak przyjęto tę koncepcję – mówi dr Paweł Grzesiowski, ekspert z zakresu profilaktyki i terapii zakażeń. – I to są racjonalne wyliczenia, bo moim zdaniem kontakt z wirusem miało około 3 procent populacji. Mamy już udokumentowane badania seroepidemiologiczne, które pokazują, że w kwietniu w Krakowie było 2 procent zakażonych, a w czerwcu 3 procent w Warszawie. To potwierdza nasze przypuszczenia, że 97 proc. zakażeń nie zostało wykryte testami genetycznymi – wyjaśnia.

Komentarze