
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o niesygnowaniu ustawy wzmacniającej uprawnienia Rzecznika Praw Pacjenta, potocznie określanej jako „lex szarlatan”, i skierował dokument do Trybunału Konstytucyjnego.
W ocenie głowy państwa przyjęte przez parlament rozwiązania stwarzają ryzyko objęcia dotkliwymi sankcjami finansowymi legalnie działających przedsiębiorców handlujących ziołami lub suplementami diety, zamiast precyzyjnie uderzać w osoby prowadzące szkodliwe praktyki pseudomedyczne.
Zastrzeżenia prezydenta wzbudził również mechanizm egzekwowania nakładanych kar oraz blokad jeszcze przed uzyskaniem prawomocnego wyroku sądowego, co pozbawia podmioty gospodarcze możliwości skutecznej obrony prawnej przed wymiarem sprawiedliwości.
Motywy skierowania ustawy do kontroli konstytucyjnej Karol Nawrocki przedstawił w oficjalnym wystąpieniu:
„Przepisy tak skonstruowano, że wielotysięcznymi karami może zostać obłożony ktoś, kto sprzedaje zioła czy suplementy, jak i realny szarlatan, zniechęcający do leczenia medycyną opartą naukowo”.
„Rząd, zamiast realnie rozwiązać problem, poszedł jak zwykle drogą na skróty, oddając pełnie władzy urzędnikowi. Nie walczy się z bezprawiem za pomocą innego bezprawia”.
Prezydencka propozycja zmian w Kodeksie karnym
Równolegle ze skierowaniem rządowej regulacji do Trybunału Konstytucyjnego prezydent ogłosił przygotowanie własnego projektu legislacyjnego w tym obszarze. Inicjatywa zakłada wprowadzenie bezpośredniej odpowiedzialności karnej do Kodeksu karnego wobec osób, które w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej świadomie zniechęcają pacjentów do korzystania z procedur medycznych opartych na wiedzy naukowej, przenosząc ciężar orzekania o winie i sankcjach z organów administracyjnych na niezawisłe sądy:
„Potrzebne są przepisy, które w sposób skuteczny zablokują działalności oszustów, nie uderzając przy tym w uczciwych ludzi. Dlatego ogłaszam dzisiaj moją własną inicjatywę legislacyjną przeciw szarlatanom”.
