
Kwiecień to czas wytężonych prac w ogrodzie. W tym całym szaleństwie możemy zapomnieć o naszej rozsadzie pomidorów, którą niedawno przygotowaliśmy. Jej pielęgnacja jest bardzo ważna, zwłaszcza jeśli oczekujemy obfitych zbiorów. Jeśli zobaczysz, że młode roślinki mocno wystrzeliły w górę, a ich łodygi są cienkie i słabe, reaguj natychmiast. Poznaj przyczyny wybujałych siewek i sposoby radzenia sobie z nimi.
Przyczyną wyciągania się sadzonek pomidora jest poszukiwanie lepszych warunków świetlnych i cieplnych. Zjawisko to najczęściej wywołują
• Deficyt światła.
• Zbyt gęsty siew (rośliny rywalizują ze sobą o światło i minerały, równocześnie wszystkie się wyciągając).
• Zbyt wysoka temperatura.
• Przelewanie.
• Opóźnione pikowanie (mała doniczka, nadmierne zagęszczenie).
Trik na wyciągnięte pomidory, który zmieni twoje ogrodnictwo
Osłabione w młodości siewki jako dorosłe krzewy mogą nie sprostać trudom klimatu czy chorobom, dlatego warto ratować je, póki jest na to czas. Przez problemy z doświetleniem mogą nie wyrosnąć na okazy. Rozwiną słabszy system korzeniowy i słabiej zaowocują. Jaki jest ratunek dla pomidorów, które wystrzeliły w górę jak szalone?
Wielu ogrodników ratuje swoje pomidory specjalnymi lampami LED. Te sprzęty zapewnią więcej światła w miejscu, w którym przebywa rozsada. Sztuczna jasność pokrzepi siewki i pozytywnie wpłynie na ich dalszy rozwój.
Na dobry start młodych roślin wpływa odpowiednia temperatura, która nie powinna być za niska ani za wysoka. Optymalne warunki dla rozsady zapewnia ok. 16℃.
Co ciekawe, jednym ze sposobów radzenia sobie z wybujałymi siewkami jest ich głaskanie. Ta czynność ogromnie stresuje sadzonki, a chcąc się obronić, wytwarzają etylen. Jest to naturalny gaz, który stabilizuje łodygi i listki. Dzięki temu przestaną się nadmiernie rozciągać i staną się odporniejsze. Aby osiągnąć najlepsze efekty, warto głaskać pomidory około 5 razy w tygodniu przez blisko dwa tygodnie.
