
Creative Commons Attribution 4.0
Karol Nawrocki nie widzi rozwiązania kryzysu demograficznego w Polsce migracją z obcych kulturowo krajów. Podczas otwarcia konferencji „Poland Future Summit” prezydent RP stwierdził, że trwa „eksplozja bezdzietności”, ale błędem państw zachodnich było łatanie luki demograficznej obcokrajowcami. „To nie jest i nie będzie polska droga, będzie nią postawienie na polską rodzinę i systemy prawne walczące z kryzysem demograficznym” – oznajmiła głowa państwa.
Polska jest jednym z czołówki krajów świata (!), w których rodzi się najmniej dzieci. Choć Polska nie należy jeszcze do elity krajów najbogatszych, ale także nie jest wśród najbiedniejszych, wskaźnik dzietności cały czas pikuje w dół i wyróżnia się nie tylko na tle regionu. W 2025 roku – według danych GUS – liczba urodzonych dzieci na jedną kobietę wyniosła zaledwie 1,068, gdzie zastępowalność pokoleń (w praktyce zastopowanie powolnego wymierania populacji) osiąga się, według demografów, na poziomie 2,10-2,15 dziecka na kobietę.
Nie samo zmniejszanie się populacji jest najbardziej niepokojące, ale jej starzenie. Przeciętny mieszkaniec Polski w 2025 roku miał aż 44 lata. Jeszcze w 1990 roku statystyczny Polak był dużo młodszy – miał 33 lata. Starzenie społeczeństwa oznacza, że coraz więcej jest ludzi starszych, wymagających więcej usług publicznych (w tym kosztownej ochrony zdrowia), a jednocześnie do rynku pracy dołącza coraz mniej młodych pracujących, którzy finansują te usługi. W dalszej perspektywie może oznaczać to degradację poziomu ochrony zdrowia i usług publicznych oraz dalsze skutki tejże.
Nawrocki: Presja migracyjna w Europie Zachodniej problemu nie rozwiązała
Otwierając zorganizowany przez Centrum Strategii Rozwoju „Poland Future Summit” w Warszawie prezydent Nawrocki podkreślił, że trwa „eksplozja bezdzietności”, a Polska zmaga się z brakiem zastępowalności pokoleń. Wskazał, że w ubiegłym roku w kraju zmarło 160 tys. osób więcej niż się urodziło. „To tak, jakby z mapy Polski zniknęło miasto wielkości Olsztyna” – zaznaczył Nawrocki.
„Musimy więc dołożyć wszelkich starań, i mówię tutaj nie tylko o władzach państwowych, o całym działaniu legislacyjnym, ale mówię też o biznesie (…), aby zatrzymać postępujący problem z demografią w Polsce i w całej Europie. I wierzę, że dzięki dzisiejszej dyskusji, temu spotkaniu, Polska stanie się centrum refleksji o kryzysie demograficznym w całej Unii Europejskiej” – powiedział prezydent, cytowany przez PAP.
Jednym z pierwszych kroków mogłoby być uchwalenie przez Sejm proponowanej przez prezydenta nowelizacji ustawy o PIT, która podwyższa drugi prób podatkowy. „Przy konsensusie w polskim parlamencie nie rozumiem, dlaczego dzisiejsza władza, dzisiejszy rząd nie podejmuje tej inicjatywy” – zwrócił uwagę Nawrocki.
Prezydent kategorycznie zaznaczył też, że rozwiązaniem problemu niskiej dzietności w Polsce nie mogą być imigranci z innych krajów. „To nie jest i to nie będzie polska droga, my nie będziemy kryzysu demograficznego zastępować uleganiem presji migracyjnej (…). Dla Polski nieuleganie presji migracyjnej, a jasne postawienie na polską rodzinę i na systemy prawne, które z tym kryzysem będą walczyć w ramach naszej społeczności stanowić będą rozwiązanie” – zaznaczył Karol Nawrocki.
Źródło: PAP
