
Creative Commons Attribution 3.0 pl
Sejmowa Komisja Zdrowia poparła projekt ustawy umożliwiający powiązanie informacji o zarobkach pracowników ochrony zdrowia z ich numerami PESEL oraz numerami prawa wykonywania zawodu.
Nowe regulacje zostały przyjęte przez Radę Ministrów we wtorek 16 czerwca 2026 roku, a dzień później zyskały akceptację wspomnianej komisji. Prace nad zmianami przyspieszyły po upublicznieniu informacji o lekarzu w trakcie specjalizacji, który w ciągu roku osiągnął przychód na poziomie około 1,6 miliona złotych.
Obecnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) gromadzi dane o płacach w formie w pełni zanonimizowanej, co uniemożliwia weryfikację łącznych zarobków osób realizujących równolegle kilka kontraktów w różnych placówkach medycznych. Po wejściu w życie nowych przepisów przesyłane do agencji bazy danych będą zawierały identyfikatory personalne lub zawodowe.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka wskazała, że płace personelu stanowią jeden z głównych kosztów funkcjonowania placówek, a pierwsze dane według nowych standardów mają trafić do AOTMiT we wrześniu tego roku. Resort analizuje również opcję wprowadzenia limitów kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali oraz dodatkowych regulacji dotyczących pracy na kontraktach.
Zapowiedź kontroli systemowych i wniosek do Najwyższej Izby Kontroli
Do zaistniałej sytuacji ustosunkował się premier Donald Tusk, ogłaszając wdrożenie działań kontrolnych mających na celu zbadanie dysproporcji płacowych oraz procederu wykorzystywania struktur publicznych do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych. Szef rządu powiązał te nieprawidłowości z barierami w dostępie do leczenia, oświadczając podczas konferencji prasowej:
„System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań”
Premier wskazał, że w części placówek szpitalnych wydatki na uposażenia kadry lekarskiej pochłaniają niemal całość budżetu. Oceniając narastające przez lata mechanizmy płacowe, Donald Tusk stwierdził:
„Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków”.
