We Francji z powodu pandemii nie odbędą się matury. W Polsce PiS chce je przeprowadzić za wszelką cenę

Mimo coraz większej liczby zachorowań i zgonów w wyniku pandemii COVID-19 rząd Mateusza Morawieckiego nie myśli o przełożeniu kwietniowych egzaminów ósmoklasistów i majowych maturalnych. Decyzję taką podjął natomiast w poniedziałek rząd Francji. Jest to wydarzenie bezprecedensowe, ponieważ egzaminy maturalne odbywały się nad Sekwaną także podczas II wojny światowej czy w czasie strajków i demonstracji uczniów i studentów Marca’68.

Czytaj także:  Łukasz Szumowski zakażony koronawirusem

W ostatni czwartek francuski premier Edouard Philippe w wystąpieniu telewizyjnym stwierdził, że ze względu na sytuację w kraju spowodowaną pandemią koronawirusa „matury nie mogą odbyć się w normalnych w warunkach ani w czerwcu, ani w lipcu”.

W poniedziałek minister edukacji Jean-Michel Blanquer potwierdził, że nie ma obecnie możliwości przeprowadzenia egzaminów dojrzałości. W związku z tym oceny na świadectwach maturalnych będą rezultatem całościowej pracy uczniów z ostatnich trzech trymestrów.

Czytaj także:  Coraz więcej zachorowań na koronawirus w Poznaniu. Prezydent miasta żąda karania osób bez maseczek

Szef resortu edukacji poinformował również, że oceny otrzymane przez uczniów w trakcie trwającej kwarantanny nie będą wliczane do oceny końcowej, zostaną jednak zachowane oceny z próbnych matur pisemnych i ustnych, które obyły się w 2019 roku.

Komentarze