"Kamienie milowe" z KPO wymiotą z Polski tanie auta spalinowe
fot. Pixabay

Wbrew narracji niektórych, głównych mediów, tzw. „kamienie milowe” z Krajowego Planu Odbudowy nie kręcą się jedynie wokół kwestii praworządności oraz Izby Dyscyplinarnej. Takich „kamieni milowych” – czyli warunków wypłacenia pożyczek, zaciągniętych w imieniu krajów członkowskich przez Unię Europejską – jest około 300! Wśród nich wiele takich, które obciążą kieszenie Polaków.

W ramach negocjacji w sprawie wypłacenia przez UE środków z polskiego KPO, polski rząd zgodził się na wprowadzenie podatku dla posiadaczy samochodów spalinowych od 2026 roku – czyli już za nieco ponad 3,5 roku. O szczegółach reformy podatkowej, narzuconej przez Unię Europejską pisze w poniedziałek „Rzeczpospolita”.

Jak napisano w artykule – rząd nie wie lub nie zdradził jeszcze, jak zamierza zachęcić kierowców do zakupu samochodów elektrycznych. Eksperci twierdzą, że czeka nas poważna reforma podatku akcyzowego.

„Uzależniony od pojemności silnika podatek akcyzowy dziś nie przystaje do rzeczywistości. Ma jedynie cel fiskalny i nie kwalifikuje pojazdu pod względem przyjazności dla środowiska” – mówi gazecie Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych Maciej Mazur proponuje, aby „skopiować” rozwiązanie od Czechów i Węgrów. W tych krajach wprowadzono podatek ekologiczny – tym wyższy, im wyższa jest emisja spalin w danym modelu samochodu. Inne rozwiązanie wprowadzono na Słowacji, gdzie opłata jest zależna od wieku auta. Jak zaznaczył Mazur, cytowany przez „Rz” – bez wprowadzenia tego typu rozwiązania grozi Polsce zalew rynku przez stare auta.

Inny ekspert Rafał Bajczuk – starszy analityk z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych – stwierdził, że „dobrze, że rząd wreszcie wziął się za ten problem”. Dodał jednak, że wprowadzenie takiego rozwiązania nie jest pewne, „bo choć kolejne rządy chciały postawić tamę dla napływu starych i trujących pojazdów, to mając przygotowane rozwiązania prawne, na ostatniej prostej wrzucały je do kosza, bojąc się społecznego niezadowolenia”.

Jak ocenia „Rzeczpospolita” – do kosza może trafić także i obecnie rozważany, nowy podatek od aut spalinowych, rozważany przez Unię. Elektromobilność to dla wielu Polaków abstrakcja, a obłożenie wysoką daniną ich 20-letnich aut będzie skutkowało wykluczeniem komunikacyjnym.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę