Strona głównaZdrowieSOR-y są na granicy wydolności, wkrótce czeka nas paraliż!

SOR-y są na granicy wydolności, wkrótce czeka nas paraliż!

REKLAMA

Profesor Juliusz Jakubaszko poinformował, że SOR-y są już na granicy wydolności, a wkrótce będą sparaliżowane. Liczba osób zarażonych koronawirusem rośnie w zastraszającym tempie, a służba zdrowia powoli przestaje sobie z tym problemem radzić.

Szpitalne Oddziały Ratunkowe pracują już na granicy wydolności. Duża grupa personelu musi być na kwarantannie, przez co szpitale i SOR-y są sparaliżowane. Tak twierdzi profesor Juliusz Jakubaszko, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej.

Przyczyna takiej sytuacji jest w braku racjonalnej, zrozumiałej, akceptowalnej w praktyce taktyki walki z epidemią. W związku z tym cały front walki spada na oddziały ratunkowe, które pracują na granicy wydolności. To, że w ogóle jeszcze pracują to zasługa ratowników, i ich poświecenia.

REKLAMA

Co ciekawe, profesor poinformował, że kilku wojewodów wydało zalecenia ordynatorom największych SOR-ów w swoim rejonie o oddelegowaniu pracowników do pracy w tzw. oddziałach covidowych, w tym szpitali tymczasowych. To jego zdaniem oznacza, że oddziały ratunkowe będą sparaliżowane. Tymczasem u drzwi gromadzą się kolejne karetki, a zarażonych wciąż przybywa. Ile jeszcze system da radę wytrzymać? Profesor Andrzej Horban powiedział, że jesteśmy gotowi do 30 tysięcy zakażeń. Później, sytuacja może być tragiczna…

Redakcja Shareinfo
Zespół redakcyjny portalu Shareinfo.
Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA