– Apeluję, by w czasach pandemii powstrzymać się od gromadzenia się, protesty mogą być bombą biologiczną – mówił w niedzielę w Polskim Radiu 24 wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. – Jeżeli widzę na ulicach ludzi krzyczących, głowa przy głowie, to są  to idealne warunki do tego, by doszło do zakażenia –  dodał senator PiS.

Polityk odniósł się w ten sposób do protestów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzającym niezgodność z ustawą zasadniczą przepisu zezwalającego na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Kraska zapytany, czy manifestacje uliczne będą miały wpływ na liczbę nowych zakażeń, stwierdził, że jest to prawdopodobne. – Maseczki na pewno ograniczą to w jakimś stopniu, ale nie chronią nas. Potem wracamy do domów, rodziców, dziadków. To oni mogą zapłacić najwyższą cenę, mogą umrzeć – podkreślił.

Senator PiS zaapelował jednocześnie, by w czasach pandemii powstrzymać się od gromadzenia. – Ja wiem, że jest demokracja, że możemy wyrażać swoje poglądy, ale to nie jest czas, byśmy się na ulicach tak tłumnie gromadzili – oświadczył.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: Zuzanna Stańczyk

Redaktorka strony ShareInfo.pl | Kategorie tekstów: Polityka, Wiadomości, Zdrowie, Świat