flaki
fot. Pexels

Twarde flaki zapewne nie są spełnieniem marzeń smakoszy. Niestety część osób zapomina o nadrzędnej zasadzie i gotuje flaki tylko jeden raz. Jak się okazuje, flaki najlepiej poddać dwukrotnej obróbce cieplnej, dzięki czemu będą bardziej miękkie i delikatniejsze w smaku. To nie wszystko.

Flaki to specjał naszej rodzimej kuchni. Nie bez powodu goszczą na wszelkich imprezach okolicznościowych. Dziś weźmiemy pod lupę to, jak przyrządzić idealne flaki. Amatorzy mięsnej potrawy powinni wiedzieć o kilku zasadach.

Co zrobić, żeby flaki wyszły idealnie miękkie?

Zupa, w której pływają zbyt twarde flaki, może okazać się kulinarnym rozczarowaniem. Problem zazwyczaj tkwi w nieprawidłowym przygotowaniu podrobów. Jeśli je pokroimy i umyjemy, to następną rzeczą, którą musimy wykonać, jest ich ugotowanie. Wiele osób gotuje je tylko raz. Jeśli jednak zależy nam na tym, aby były idealnie miękkie, powinniśmy gotować je dwukrotnie. Co prawda, jest to bardziej czasochłonne, ale cierpliwość popłaca.
Na początku gotujemy flaki przez ok. 2 godziny, potem odcedzamy je z płynu i przekładamy do świeżej wody. Kolejne gotowanie jest krótsze – wystarczy godzina. Warto sprawdzić, czy są już wystarczająco miękkie.

Czym doprawić tradycyjne flaki?

Flaki nie mogą obejść się bez przypraw. Wśród nich nie może zabraknąć gałki muszkatołowej, liści laurowych i ostrej sproszkowanej papryki. Warto również wzbogacić zupę o majeranek i wędzoną paprykę. Dzięki tej ostatniej flaki będą miały intensywniejszy smak. Godny polecenia jest też lubczyk. Smak dania podkreślą także warzywne składniki. Chodzi głównie o marchew, cebulę, czosnek i pietruszkę wraz z natką.

Niektórzy lubią eksperymenty w kuchni i stawiają na mniej oczywiste dodatki. Jeśli mowa o flakach, także można sobie na nie pozwolić. Nie tylko podroby muszą gościć w tej kultowej zupie. Do wywaru można wrzucić też wędzonkę lub ogon wołowy. Wtedy smak potrawy stanie się jeszcze bardziej mięsny.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę