Coraz więcej zachorowań na koronawirus w Poznaniu. Prezydent miasta żąda karania osób bez maseczek

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak na środowej konferencji prasowej zażądał karania mandatami osób, które nie noszą maseczek w sklepach czy komunikacji miejskiej. Zapowiedział, że zwróci się z takim wnioskiem do szefa wielkopolskiej policji.

Postulat prezydenta ma związek z coraz bardziej dramatyczną sytuacją związaną z rozprzestrzenianiem się epidemii na terenie stolicy Wielkopolski.

 

– Mamy w pamięci obrazy z Włoch, z USA. Zawsze jest ryzyko skokowego wzrostu zakażeń. Jedynym sposobem, żeby do tego nie dopuścić jest przestrzeganie zaleceń sanitarnych – mówił Jaśkowiak. Podkreślił, że skuteczna walka z COVID-19 nie zależy od tego, „czy kupimy 10 dodatkowych respiratorów, tylko od odpowiedzialnego zachowania mieszkańców Poznania, powiatu poznańskiego i województwa”.

Czytaj także:  Kowalski: Polska na członkostwie w UE straciła finansowo

– Będę wnosił do komendanta wojewódzkiego policji o to, by osoby, które nie przestrzegają zaleceń w sklepach, komunikacji publicznej były karane mandatami – zapowiedział.

Z danych podanych przez prezydenta wynika, że od początku trwania pandemii w poznańskim szpitalu z powodu koronawirusa zmarło 18 mieszkańców miasta. Obecnie w Poznaniu i w powiecie poznańskim kwarantanną objętą ponad 500 osób. W samej stolicy Wielkopolski zakażonych jest 325 osób, z których 25 osób znajduje się w szpitalu, trzy w izolatorium, pozostali przebywają w izolacji domowej.

Czytaj także:  Praca na nocne zmiany. Jakie są jej skutki dla organizmu?

Jaśkowiak mówił też o kłopotach poznańskiego szpitala im. Strusia, do którego trafiają osoby z koronawirusem. – Obecnie w szpitalu przebywa 335 pacjentów ze zdiagnozowanym zakażeniem, takiej liczby jeszcze tam nie mieliśmy. 29 osób jest pod respiratorem. Szpital ma 64 atestowane respiratory, obecnie w użyciu jest ich aż 40 – podkreślił.