Fot.Facebook.com/SenatRP

– Nie potrafię pojąć, dlaczego obecna władza tak nienawidzi kobiet, aby zamieniać je w maszyny do reprodukcji – w ten sposób marszałek Senatu Tomasz Grodzki z Koalicji Obywatelskiej skomentował w środę plany rządu Mateusza Morawieckiego wprowadzenia rejestru ciąż. Zgodnie z rozporządzeniem resortu zdrowia, które trafiło do konsultacji społecznych, rejestr miałby wejść w życie od 1 stycznia 2022 roku.

Według ministerstwa – jak podały PAP i Radio ZET – rejestrowanie ciąż usprawni pracę personelu medycznego, a także ułatwi obieg dokumentacji medycznej i ograniczy koszty jej udostępniania.

Grodzki zdecydowanie sprzeciwił się tym planom.

– Wydawało mi się, że proza Orwella, w tym „Rok 1984”, to jest fantazja literacka, która nigdy się nie zdarzy. Nie rozumiem, nie potrafię pojąć, dlaczego obecna władza tak nienawidzi kobiet, aby zamieniać je w maszyny do reprodukcji – oświadczył przewodniczący izby wyższej parlamentu.

– Nie wiem, czy ma się zgadzać liczba ciąż z liczbą porodów, żeby wykrywać aborcje czy poronienia, nie wiem w czyich chorych umysłach legną się takie idiotyczne pomysły – podkreślił.

Marszałek Senatu przypomniał, że wprowadzenie przez PiS rejestru ciąż w Polsce ma miejsce rok po zaostrzeniu przepisów aborcyjnych przez kontrolowany przez partię Jarosława Kaczyńskiego Trybunał Konstytucyjny.

– Haniebne wyroku Trybunału, lekceważenie i nienawiść w stosunku do kobiet zaczynają być symptomatyczne dla tej władzy i zaczynają być pewnym mottem tej władzy – powiedział Grodzki.

Z pytaniami do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w sprawie rejestru ciąż zwrócił się senator KO Krzysztof Brejza, który podkreślił na Twitterze, że po 1 stycznia 2022 roku „wszystkie podmioty lecznicze będą wprowadzać do Systemu Informacji Medycznej info o pacjentkach z ciążami”.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę