REKLAMA

ciasto Madonna
fot. screen Youtube / Prosty przepis na

Madonna to idealne ciasto na świąteczny stół, ale nie tylko. Warto je przygotować też na inne rodzinne spotkania, urodziny czy przyjęcia, bo wygląda luksusowo i apetycznie. Nic się nie stanie, jeśli przygotujesz placek z wyprzedzeniem – spokojnie możesz przechowywać go w lodówce. Poznaj przepis na fantastyczne ciasto Madonna.

REKLAMA

Ciasto Madonna to gratka dla miłośników słodkich smaków

To zjawiskowe ciacho upiekłam po raz pierwszy dwa miesiące temu i od razu skradło moje serce. W każdym kęsie wyraźnie czuć było orzechy, kakao i krem z nutą wanilii. Tę kompozycję bezsprzecznie zaliczam do najbardziej udanych. Deser wyszedł obłędnie smaczny, a szczególnie docenili go moi bliscy. Na chwilę przed świętami znów je przygotuję i jestem pewna, że zniknie co do okruszka.

Jeśli szukasz sprawdzonej receptury na wypiek, który zachwyci gości w święta, to właśnie go znalazłeś. Ciasto Madonna składa się z kakaowego biszkoptu, który nasącza się kawą lub herbatą, a także słodkiego kremu waniliowego, ciasta orzechowego i polewy czekoladowej. Specjał prezentuje się spektakularne i co niektórym może się wydawać, że wymaga sporo poświęcenia, ale to tylko pozory. Wystarczy prześwietlić poniższą instrukcję, a nie powinno być problemu.

REKLAMA

Przepis na eleganckie ciasto Madonna

Składniki na formę 24×24 cm:
Ciasto orzechowe:
5 białek
250 g posiekanych orzechów włoskich
2 pełne łyżki mąki ziemniaczanej
2 pełne łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
0.5 szklanki cukru

Biszkopt kakaowy:
0.5 szklanki mąki pszennej
5 jajek
2 łyżki kakao
2 łyżki mąki ziemniaczanej
0.5 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:
2 łyżki cukru
2 budynie waniliowe
1 l mleka
1 laska wanilii
5 żółtek
300 g masła

Polewa:
ok. 6-7 łyżek śmietany 30%
9 kostek czekolady gorzkiej
+ kawa rozpuszczalna do nasączenia – albo herbata – wg uznania

Wykonanie:
Na ciasto orzechowe: białka ubijamy na sztywno, nieustannie mieszając, wsypujemy partiami cukier – powinien dobrze się roztopić, a masa ma być sztywna i szklista.

Dokładamy przesiane mąki połączone z proszkiem do pieczenia i lekko mieszamy masę. Dodajemy posiekane orzechy i znów mieszamy składniki szpatułką. Przelewamy do blaszki wyścielonej pergaminem i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temp. 175°C przez pół godziny.

REKLAMA

Pora na biszkopt. Białka ubijamy na sztywno, nie przerywając mieszania, wsypujemy powoli cukier, aż powstanie sztywny i połyskujący krem, a słodkie kryształki dobrze się rozpuszczą. Zmniejszamy moc robota i łączymy masę z żółtkami – dodajemy jedno po drugim. Miksujemy wszystko jedynie do połączenia, a potem dodajemy przesiane mąki wraz z proszkiem do pieczenia i kakao, lekko mieszamy. Przekładamy biszkopt do blaszki z pergaminem i pieczemy w 175°C przez pół godziny, studzimy. Zimne ciasto przekrawamy na 2 blaty.

Na krem: odlewamy pół szklanki mleka i rozrabiamy w nim budynie oraz żółtka. Pozostałą porcję nabiału z laską wanilii* zagotowujemy. Gdy zacznie się unosić, przelewamy mieszankę budyniową ze szklanki i cały czas mieszamy, gotując budyń na małym gazie, aż zrobi się gęsty. Potem ściągamy naczynie z ognia i zawartość studzimy.

Do miękkiego masła dodajemy cukier i ucieramy na jasny i puszysty krem. Mieszamy robotem i dokładamy po łyżce zimnej masy budyniowej, a na koniec ustawiamy najwyższe obroty i miksujemy masę przez kilka minut, aby stała się puszysta.

Pierwszy blat ciasta biszkoptowego umieszczamy w blaszce i ponczujemy kawą. Rozprowadzamy na nim 1/2 kremu i przykrywamy go ciastem z orzechami. Ponczujemy go kawą i smarujemy drugą połową słodkiej masy. Na wierzchu umieszczamy drugi biszkopt i jego także ponczujemy.

REKLAMA

Na polewę: śmietankę zagotowujemy, ale nie całkiem, potem wrzucamy czekoladę, gasimy ogień i mieszamy do uzyskania spójnej polewy. Jeśli konsystencja jest mocno gęsta, to wlewamy więcej śmietanki. Polewą ozdabiamy ciasto i wkładamy je do chłodziarki, najlepiej na noc.

*Z rozciętej laski wanilii wyciągamy ziarenka i przekładamy do garnka. Laskę także wkładamy do mleka i gotujemy. Wyjmujemy ją przed dodaniem budyni.

REKLAMA