W Indiach małpy ukradły próbki krwi chorych na koronawirusa. Na ludzi padł strach

W indyjskim mieście Meerut w stanie Uttar Pradeś, znajdującym się 460 km na północ od stolicy regionu, grupa małp zaatakowała laboranta na terenie państwowej uczelni medycznej.

– Uciekły z próbkami krwi czterech chorych na COVID-19 pacjentów, którzy są przez nas leczeni – powiedział agencji Reutera dyrektor uczelni dr Sandeep Kumar Garg. Jak dodał, konieczne było ponowne pobranie próbek.

Czytaj także:  Japończycy wyprodukowali pierwszą na świecie lampę UV, która zabija koronawirusa

Po tym, jak informacja o ataku małp i skradzeniu przez nie próbek z zakażoną krwią ujrzała światło dzienne, mieszkańcy Meerut zaczęli żyć w strachu. Obawiają się, że może dojść do rozprzestrzenienia się COVID-19, jeśli okaże się, że małpy przeniosły krew na tereny zamieszkane przez ludzi.

 Jak podkreślił dr Garg, nie jest przesądzone, czy małpy mogą zainfekować się koronawirusem przez kontakt z zakażoną krwią. – Nie znaleziono na to żadnych dowodów – zauważył.

Komentarze

Nie przegap najciekawszych wiadomości! Obserwuj nas w Google News.